Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
9 postów 133 komentarze

-Fajną książkę wczoraj czytałem. -Momenty były? -Masz...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Polska myśl techniczna onegdaj, była jedną z bardziej prężnych na świecie....

 Oda do "małych kroczków" albo "sputniki wystartowały"....       

                Zainteresował mnie temat - „programów kosmicznych” - który się pojawił na portalu.

Jestem w stanie się zgodzić; z kolegami którzy krytykują; naśmiewanie się z tej „mrzonki”.                 

Tylko trzeba oddać sprawiedliwość tezie, że jest to w naszych obecnym stanie państwa - „mrzonką” właśnie.

      Polska myśl techniczna onegdaj była jedną z bardziej prężnych na świecie. Długo by można wymieniać; może pomożecie? Dzisiaj, jak któryś kolega zauważył, „załatwiono”  wszystkie co ważniejsze i dobrze działające gałęzie przemysłu. Choćby taki przemysł lotniczy; zawsze pod „butem” naszych „braci” ze wschodu, a jednak projektujący wiele ciekawych rozwiązań. Po tzw. „pierestrojce”; zniszczono go i rozgrabiono pierwej dzieląc na kawałeczki, pod pretekstem „prywatyzacji”.

     Pytanie czemu „załatwiono”?  Ano sądzę, że z obawy o konkurencję - po pierwsze – a po drugie aby Polska nie daj Bóg za daleko się nie wyforsowała przed „peleton”.

     Myślę więc, że gdyby nasz Kraj, posiadał i był w stanie wyasygnować odpowiednie środki; to nasi inżynierowie i naukowcy – którzy to są cały czas w ścisłej światowej czołówce – doskonale by sobie z problemem radę dali. Przecież to właśnie poprzez poziom zaawansowania programów naukowo-technicznych danego kraju – między innymi – buduje się jego prestiż na arenie międzynarodowej. Więc czemu nikomu w Polsce na tym nie zależy?

     A teraz więc - pytanie. Po co pojawiły się akurat w tym Momencie dziejowym takie „mrzonki”.

Przecież wiadomo, że Polski po prostu nie stać na żadne takie… A może po to by wybierając taki moment utrwalić w społeczeństwie tą przykrą świadomość i wybić z główek resztki jakichkolwiek ambicji na tym polu?...

   

      Odskoczę drastycznie od tematu i wrócę na moment do tego; co lubię najbardziej chyba.

Mianowicie polecę wszystkim książeczkę… A jakże by inaczej, jeszcze jedną z gatunku otwierających oczy. Wiem co się dziać może, ale co mi tam, nie uznaję kompromisów z prawda.

   James A. Haught – Popełnił dzieło – „Święty Koszmar” czyli „Ilustrowana historia mordów i okrucieństw religijnych. Dzieło w którym „wypunktowano” co bardziej znane „wyczyny” w „imię pana” i wiary; różnych religii, nie tylko „chrześcijańskiej”. „Dzieło” które jest następnym argumentem na poparcie tezy, że nie mogło się naszej planecie przydarzyć nic gorszego - od „wiary”.

  Przebiegając nawet dość powierzchownie po znanej nam historii rozwoju ludzkości dostrzegam pewien wzór.  Powtarzalność przez wieki pewnych schematów jest zastanawiająca…

  Pamiętacie na pewno taką „biblijną” opowieść o „wieży Babel”? Otóż jest tam opisana bardzo ciekawa historia. Ludzie byli „zjednoczeni” we wspólnym celu „dorównania” „Bogom”…

  A co na to „Bogowie”?

   „…Ludzie stali się tako jak my; i nic już nie będzie dla nich niemożliwe, cokolwiek zamierzą uczynić. Tako więc pomieszajmy im języki i rozpędźmy by nigdy już się nie podnieśli…”

 A gdyby potraktować tą opowieść jako zapis legendy; zdarzeń które rzeczywiście miały miejsce? Zapisanej oczywiście w formie dostępnej w czasach gdy została spisana. Przecież wcześniej „Bóg” zabraniał pisania, czytania i rysowania...   Znano tylko przekazy „ustne”...

A więc. „Bogowie” częściowo utracili kontrolę nad ludzkością, która to była w stanie; już zjednoczona dokonywać rzeczy wszelkich… „bogowie”  rozpędzili ludzi po całej planecie co skutkowało powstaniem tysięcy odmiennych kultur i języków (potwierdzeniem są np. badania lingwistyczne dowodzące wspólnego pnia wszystkich języków i dialektów się z nich wywodzących).

 A teraz następne pytanie? Czy w dzisiejszych czasach nie jest podobnie? Czy gdyby ludzkość umiała się zjednoczyć i nie marnotrawić środków na wojny, gdyby nie dzieliła nas „religia” – gdybyśmy umieli znaleźć „WSPÓLNY JĘZYK”; czy nie mogli byśmy ruszyć z „misją” niesienia naszej myśli poza granice tego „zaścianka” galaktyki jakim jest nasz układ słoneczny? A wszechświat jest ogromny i każda z opcji; czy to politycznych, czy to religijnych swoją „planetkę" by sobie "ogarnęła”….

  A więc co ma jeden „temat” z drugim? Co je łączy?

 Man nieodparte wrażenie, że „ktoś” skrzętnie pilnuje ażeby na naszej planecie nie było chwili bez wojen;  I można to samo wrażenie odnieść na poziomach lokalnych, przykładem  najnowsza historia naszego Kraju od której zacząłem…

„Sputniki” fruwają, a czas zatacza koła; Pytaniem jest – czy „ktoś” je „toczy”. Czy może jesteśmy aż takimi „debilami”, że nie zasługujemy na „własną” planetę…

r

Jak zwykle życząc przyjemnej lektury; polecam : James A. Haught – Ilustrowana historia mordów i okrucieństw religijnych.

//www.sendspace.pl/file/aa506a02aa041267da578e8

 

. Oczywiście gdyby ktoś chciał zarzucić mi „piractwo” wyjaśniam, że książeczkę „pożyczam” w ramach „promocji” i namawiam gorąco aby zakupić; bo warto. J

Jeśli ktoś będzie miał problem z "zassaniem", proszę o wiadomość na priv - prześlę wtedy mailem.            Zdjęciea od wujka googla.

 

PS.

Jedna ze słynnych map "Piri Reisa", ukazująca Antarktydę z czasów gdy nie była pokryta lodem (Rozrysowana ok 1500r.). Jest to jeden z tysięcy dowodów na to, że kiedyś na naszej planecie istniała wysoko zaawansowana cywilizacja. Bo jakże by inaczej mogli by narysować w średniowieczu mapę, która dzisiaj możliwa by była (co zrobiono i porównano) do wykonania tylko przy pomocy satelitów "radarowych" ? (błędy mapy w stosumnku do stanu faktycznego są tak niewielkie, że można je śmiało zwalić na tzw. dryf kontynentalny). Oryginalna mapa wedle opisu jest kopią map jeszcze starszych... i co ciekawe niektóre z tych "map" używają Tzw. "rzutowania" który to dzisiaj używany jest na... okrętach podwodnych. :)      

Jak ktoś się przyczepi to znajdę na ten temat dokładniejsze materiały.

Pozdrawiam :)

KOMENTARZE

  • Odkryto starożytną chińską mapę sprzed 4000 lat i są na niej obie Ameryki
    http://innemedium.pl/wiadomosc/odkryto-starozytna-chinska-mape-sprzed-4000-lat-sa-niej-obie-ameryki

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY